Jak zabezpieczyć lakier przed zimą?
Ekspert
EKSPERT TEAM TOTAL
Jak zabezpieczyć lakier przed zimą?
Okres zimowy charakteryzuje się bardzo niskimi temperaturami oraz podwyższoną wilgotnością. Zarówno to, jak i używane przez drogowców rozmaite środki chemiczne nie oszczędzają lakieru i sprawiają, że w tym właśnie czasie narażony jest on na największe uszkodzenia. W jaki sposób można go skutecznie ochronić?
Po pierwsze – odpowiednie mycie
Podstawowym działaniem zmierzającym do zabezpieczenia nadwozia przed zimą jest mycie karoserii. Rzecz jasna, najskuteczniejsze (i jednocześnie najlepsze dla lakieru) jest mycie ręczne, które nie niszczy jego zewnętrznej powłoki. Środki chemiczne używane na myjniach bezdotykowych są bardzo żrące i mają niekorzystny odczyn, przez co nierzadko uszkadzają lakier i zostawiają na nim białe plamy. Myjnie bezdotykowe rzadko kiedy domywają nadwozie – by się o tym przekonać przetrzyj nadwozie chusteczką higieniczną.
Za optymalne mycie uznaje się spłukanie czystą wodą (pod ciśnieniem) wszelkich stałych zabrudzeń (takich jak piasek czy kurz) z nadwozia, a następnie delikatne mycie miękką gąbką lub szczotką. Po wysuszeniu auta warto odtłuścić nadwozie a następnie zastosować dobrej jakości wosk (najbardziej trwałe i zabezpieczające są woski twarde), który pozwoli na spotęgowanie efektu i dłuższe jego utrzymanie. Woskowanie z reguły zabezpiecza lakier na okres około trzech miesięcy.
Po drugie – płyn do spryskiwaczy
Z konieczności zmiany płynu przed sezonem zimowym doskonale zdaje sobie sprawę każdy kierowca. Co natomiast ma on wspólnego z lakierem? Otóż, znacznie więcej niż mogłoby się wydawać. Znane są liczne przypadki, kiedy to płyn do spryskiwaczy uszkadzał lakier – najczęściej w autach, gdzie dysze spryskiwaczy umieszczone są na przedniej masce.
Bardzo trudno wskazać jednak najlepszą recepturę. Warto pamiętać żę płyny oparte na dużej zawartości alkoholu metylowego są niebezpieczne dla zdrowia a ich dopuszczalna zawartość to 3%, dlatego warto wybierać produkty renomowanych marek które nie zawierają metanolu .
Po trzecie – zamki, rygle i zawiasy
Wszystkie te elementy również powinno zabezpieczyć się na wypadek niskich temperatur. Zdecydowanie najlepszym sposobem jest wykorzystanie białego smaru . Produkt ten swoją funkcjonalność zawdzięcza wyjątkowym właściwościom – po pierwsze nie absorbuje wilgoci, a wręcz ją wypycha, po drugie natomiast nie miesza się z różnego rodzaju zanieczyszczeniami.
Ten prosty zabieg w znacznym stopniu ułatwi otwarcie drzwi nawet przy największym mrozie. Chyba nikt nie ma ochoty na czasochłonne odmrażanie zamka czy drzwi, aby dostać się do środka auta…
Po czwarte – elementy z tworzyw sztucznych i uszczelki
To chyba właśnie ta część każdego auta jest zaniedbywana w największym stopniu. Kierowcy często uważają, że skoro przy produkcji użyto tworzyw sztucznych, to elementy te z pewnością będą odporne na niekorzystne działanie warunków atmosferycznych. Nic bardziej mylnego!
Bardzo popularną metodą stosowaną w ostatnich latach jest pokrycie np. zderzaków tzw. folią w płynie. Szczególnie uważnie powinieneś zrobić to w odniesieniu do atrap przednich, gdyż piasek sypany na drogę wylatuje spod kół pozostałych aut i może poważnie uszkodzić Twój samochód.
Co równie ważne, folię w płynie z powierzchni samochodu można łatwo samodzielnie usunąć i czynność ta nie zajmuje wiele czasu. Atutem produktu jest również jego cena, zwykle waha się w przedziale od 60 zł do 100 zł.
Znacznie tańsze są środki do konserwacji uszczelek. Najczęściej wykonuje się je na bazie silikonu, co zabezpiecza przed ich zamarzaniem zimą. Pamiętaj, aby przed nałożeniem preparatu dokładnie oczyścić i osuszyć powierzchnię. W przeciwnym razie szybko spłynie z pożądanego miejsca, a sam zabieg nie przyniesie oczekiwanego rezultatu.
Zabezpieczyć samemu czy w serwisie?
Przede wszystkim musisz pamiętać, że wciąż niewielu kierowców dba o ochronę lakieru w trakcie zimy. Większość osób decydujących się na to, robi to we własnym zakresie – głównie z powodu ceny. Koszt kompleksowego zabezpieczenia samochodu (wraz z myciem) może wynosić w autoryzowanej stacji nawet 1000-1500 zł.
Samodzielne przygotowanie nadwozia nie powinno zająć Ci więcej niż kilka godzin, nawet za pierwszym razem, z jeszcze niewprawioną do tego ręką. Dlatego też samodzielnie powinieneś ocenić, co ma dla Ciebie większą wartość – pieniądze, czy własny czas.
Kilka słów o zaprawkach
Na koniec warto wspomnieć o zaprawkach, które często uważane są za jeden ze sposobów naprawy karoserii. Niestety, jest to twierdzenie błędne. Zaprawkę powinno się traktować jedynie jako krótkotrwały sposób na „zaleczenie korozji”. Jeżeli zostanie wykonana prawidłowo, zabezpieczy rdzę przed dalszym rozprzestrzenianiem się, jednak najprawdopodobniej już wiosną wizyta u blacharza i lakiernika będzie niezbędna.
Jeżeli jednak planujesz poczynić drobne oszczędności przed Bożym Narodzeniem lub karnawałem, rozwiązanie może przynieść oczekiwany rezultat. Zaprawki można wykonać nawet samodzielnie, lecz przed przystąpieniem do zabiegu, mimo wszystko warto w tej kwestii poradzić się fachowca.